Poniżej możesz poznać sylwetki osób, które już dziś należą do GT WERTEP. Jeśli podzielasz naszą pasję i chcesz dzielić się z innymi radością z turystyki, propagować tę formę spędzania wolnego czasu, napisz do nas!
Kamila Korcz
Mam 22 lata. Na co dzień mieszkam w Poznaniu, choć moim rodzinnym miastem jest Jaworzno. W stolicy Wielkopolski na Uniwersytecie Adama Mickiewicza studiuję anglistykę, a w szczególności język Afrikaans, 3 oficjalny native language Republiki Południowej Afryki. Najbardziej lubię spać, ale jak już się wyśpię, to wyjeżdżam na kilka dni w góry i przemierzam górskie szlaki, czy to na rowerze, czy to pieszo. Jednak największą przyjemność czerpię z podróżowania. W tym roku spełniło się jedno z moich marzeń, zwiedziłam zieloną Republikę Irlandii. Wcześniej byłam na Węgrzech, we Włoszech, Francji, w Hiszpanii, Austrii, Turcji, Grecji i Anglii. Jeśli jest zimno i pada, relaksuję się przy angielskiej noweli post-realistycznej, popijając herbatę „Taste of London”. Moją ulubioną książką jest „Kochanica Francuza”.Telewizja mnie nudzi, a radia słucham od czasu do czasu, najchętniej stacji Radio Wawa.
Jarosław Kożdoń
Rocznik ’84. Stałe zameldowanie wciąż mam w Żorach, ale najwięcej czasu spędzam w Gliwicach, gdzie studiuję bardziej czy mniej pilnie Informatykę – wydział AEiI, Politechnika Śląska i równolegle pracuję w zawodzie.
Dwie moje największe pasje to góry (właściwie wszystkie góry nasze są, ale moje serce najszybciej bije w Tatrach) oraz muzyka (szczególnie ta bardzo nielubiana przez pana Rysia Nowaka, którego z całego serca chcę tutaj pozdrowić, ale także każda inna dobra – od klasycznej, przez jazz i blues po klasyki rocka).
W górach jestem (a raczej niestety tylko bywam) odkąd pamiętam, a właściwie nawet mogę stwierdzić, że odkąd nie pamiętam – pierwsza wyprawa datowana jest na 7 miesiąc ciąży – cel Dolina Gąsienicowa. Pasją zarażał mnie od najmłodszych lat mój ojciec (podobnie jak narciarstwem, które wciąż uwielbiam, a zacząłem w wieku lat dwóch). Góry kocham całościowo – niezależnie od pogody, warunków, moich sił i wysokości – każde maja swój urok i siłę, zawsze mogą zaskoczyć, o czym kilka razy przekonałem się na własnej skórze. Lubię odkrywać góry na nowo – iść tam gdzie jeszcze nie byłem, próbować rzeczy nowych, ciężkich, wymagających – wciąż (mimo podeszłego wieku w tym towarzystwie) jest we mnie dużo młodzieńczego szaleństwa i fantazji – staram się jednak wciąż pamiętać słowa mojego Taty – „nie sztuka wejść, sztuka wejść i zejść” – jak na razie nikt mnie jeszcze nie znosił i oby tak pozostało. Największe marzenia? Ciężko określić – z pewnością Alpy, Andy, Himalaje – wszędzie gdzie tylko wysoko, ciężko i niedostępnie, gdzie dla przeciętnego człowieka kończy się zdrowy rozsądek, wszędzie, gdzie tylko jest pod górkę.
Małgorzata Lejeune
Urodziłam się 21 lipca 1982 roku w Raciborzu i dalej tam mieszkam. Tak właściwie to większość czasu spędzam w Gliwicach gdzie wiodę beztroskie życie studenckie. Moją pasją są góry? No więc nie, uwielbiam żeglarstwo, żeglowanie i jeszcze raz powtórzę jakby ktoś nie zrozumiał. Lubię sobie popływać na łódce przy dużym przechyle i wybranych żaglach. Na łajbie pływałam już od trzeciego roku życia, niestety jako, że Mazury trochę daleko od Raciborza to są to nieczęste wypady, no i oczywiście łódeczki kosztują.
Oczywiście góry też lubię, gdyż są blisko i jednak trochę tańsze. Nie będę kłamać, zaczęło mi się to podobać w dość podeszłym wieku, bo chyba dopiero w liceum. Moim największym zaliczonym szczytem był Triglav w Słowenii. Coś pięknego!
Na co dzień zachwycam się małymi futerkowymi zwierzaczkami z czarnymi oczkami (albo czerwonymi, albo niebieskimi, albo zielonymi) i ogólnie lubię jak jest miło, różowo i pluszowo.
Uwielbiam książki. Moim ulubionym autorem polskim jest Tomasz Piątek, a zagranicznym Orson Scott Card. Moim idolem jest Zakk (wtajemniczeni będą wiedzieć ;).
Wojtek Lortz

Urodziłem się w 1985 roku w Świętochłowicach, gdzie mieszkałem sześć lat. Obecnie mieszkam w Siemianowicach Śląskich, chociaż częściej można mnie spotkać w Gliwicach, gdzie stoi mój akademik. W Gliwicach studiuję Informatykę na wydziale AEiI. Jak na razie nie udało im się mnie pozbyć i doszedłem do trzeciego roku.
W góry zacząłem jeździć dzięki przynależności do II MDH im. hm. Józefa Skrzeka w Michałkowicach, której drużynowym byłem przez dwa lata. Najbardziej fascynują mnie wyjazdy w Beskidy, najlepiej z gitarą. Jeśli to możliwe, staram się unikać spania w schroniskach, ale w granicach zdrowego rozsądku. Lubię dostać na wyjeździe w kość, przynajmniej dłużej się taki wyjazd pamięta.
Moja ulubiona pora roku to zima. Nie oznacza to, że poza zimą nie jeżdżę w góry. Latem, kiedy mam więcej czasu, pływam na kilkudniowe spływy kajakowe w okolicach Augustowa. Poza tym fascynuje mnie wspinaczka skałkowa, więc do najchętniej odwiedzanych miejsc należy doliczyć Jurę Krakowsko – Częstochowską i wszelkiego rodzaju sztuczne ściany. Wspinam się sporadycznie od dawna, ale poważnie zacząłem to traktować we wrześniu 2005 roku, kiedy to za pieniądze zarobione w Szkocji (o tym w następnym akapicie) kupiłem sobie pierwsze baletki.
Można powiedzieć, że moją specjalnością są polskie Beskidy i biwaki w lesie z namiotem (albo bez), kilka razy byłem w Tatrach, ale naprawdę zakochany jestem w szkockich Highlands, gdzie miałem szczęście przebywać przez trzy tygodnie podczas dwumiesięcznego pobytu w Szkocji. Nie będę się tu o tym rozpisywał, lepiej skrobnąć parę zdań w innym dziale.
Ania Pawełczyk

Urodziłam się w 1990 roku. Uczę się w III LO im. Adama Mickiewicza w Katowicach w klasie o profilu matematycznym. Na razie jestem najmłodsza w tym towarzystwie a studia jeszcze przede mną. Chciałabym dostać się na architekturę (oby się udało), więc pewnie też będę studiować w Gliwicach.
Powinnam tutaj powiedzieć coś o sobie. Kiedy przyszłam do liceum we wrześniu 2006 roku nie raz przyszło mi się przedstawiać, ale tak naprawdę dalej za bardzo nie wiem, co mam napisać. Moje największe pasje to góry i jazda konna, ale bardzo lubię także pływać i jeździć na rowerze. Miłością do gór zaraził mnie tata, z którym wędrowałam już od najmłodszych lat. Najpierw był to Beskid Sądecki, potem Śląski, a w końcu Bieszczady i Tatry, które (pomijając tłumy turystów) podobają mi się chyba najbardziej. Udało mi się też być na Małej Fatrze. Bardzo chciałabym w przyszłości przejść wiele pasm górskich poza granicami Polski. Jeśli chodzi o konie, to ta pasja pojawiła się u mnie samoczynnie, a spędzanie czasu w siodle lub w stajni sprawia mi olbrzymią przyjemność. Lubię próbować nowych rzeczy, więc w planach mam żeglowanie po polskich jeziorach i spływ kajakowy. Muszę jeszcze zaznaczyć rzecz podstawową. Bez względu na to gdzie, najlepiej czas spędza się z przyjaciółmi.
Jestem człowiekiem sentymentalnym dlatego każdy wypad lubię uwieczniać na zdjęciach. Nęcą mnie dalsze podróże i zobaczenie innych zakątków świata. Z pewnością wiele tych pragnień pozostanie marzeniami, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zrealizować któreś z nich.
Michał Pawełczyk

Na liczniku mam 22 wiosny. Jestem studentem Politechniki Śląskiej na wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki. Studiuję od 2004 roku na kierunku informatyka. W tym kierunku planuję również moją przyszłość i pozyskiwanie funduszy na wyjazdy. W GT WERTEP bezczelnie mianowałem się prezesem i tak pewnie zostanie dopóki ktoś się o tą "zaszczytną" funkcję nie upomni:p
Podróżami zarazili mnie zasłużeni flanelowej koszuli, czyli turyści starsi ode mnie o 1-2 pokolenia. W mojej głowie jest zawsze wiele pomysłów na kolejne wyjazdy Większość z braku czasu muszę odłożyć do sfery marzeń. Realizacja każdego pomysłu ładuje mnie pozytywną energią, która pozwala czekać na następne wolne dni. Zawsze staram się wyruszać na wycieczkę w towarzystwie. Nic nie sprawia takiej radości jak dzielenie chwili z kimś innym.
Specjalizuję się przede wszystkim w kwalifikowanej turystyce górskiej i rowerowej. Obie łączy fotografia i dlatego na niewielu zdjęciach można mnie zobaczyć, ponieważ to ja je zwykle robię. Interesuję się też róznym zagadnieniami z dziedziny informatyki, książkami fantazy i science-fiction. Lubię też dobrze zjeść.
Dotychczas udało mi się odwiedzić i uwiecznić na zdjęciach wszystkie podstawowe polskie pasma górskie oraz takie kraje jak Holandia, Belgia, Luksemburg, Francja, Irlandia, Włochy, Chorwacja, Jugosławia, Ukraina oraz Niemcy
W sieci działam również w redakcji wRower.pl oraz prowadząc własnego bloga.
All © copyright by GT WERTEP. Wszystkie teksty i zdjęcia na stronie oraz sama witryna są objęte prawami autorskimi. Powielanie ich w jakikolwiek sposób, bez wiedzy i zgody administratora jest zabronione. Projekt i wykonanie: Michał"anghan"Pawełczyk. Autorem zdjęcia w nagłówku strony jest Marcin Matyja - Fotografia Ślubna.



