Plany są po to by je realizować. W tym dziale będziemy Was informować czego planujemy dokonać w najbliższej przyszłości. Nowe artykuły będą rozliczeniem z zrealizowanych pomysłów

Powrót do narciarskich korzeni - Szczawnica

12.02-15.02 2008

To tutaj zdobyłem pierwsze narciarskie szlify. Ośrodek jest całkiem mały, ale to na pewno nie bedzie przeszkadzać by pojeździć przez parę dni i mieć z tego sporo radości. Jeśli będzie mało ludzi to Palenica wydaje się być nawet bardzo dobrym miejscem na przyjemną jazdę.

Michał Pawełczyk

[opublikowano]

Stacja Narciarska Wierchomla

12.01-19.01 2008

Po raz drugie będziemy gościć w Wierchomli. Z poprzedniego pobytu z jaworznickim PTTK jesteśmy bardzo zadwoleni, więc bez większego namysłu postanowiliśmy tam powrócić. Na pewno znów podszlifujemy nasz warsztat narciarski i będziemy się dobrze bawić. Miejmy nadzieję, że pogoda dopisze, na razie warunki są niezłe.

Michał Pawełczyk

[opublikowano]

Zimowe przejście przez Zawrat

okolice lutego...

Jeżeli tylko pogoda będzie w miarę stateczna, a mi uda się zagospodarować 3 dni wolnego czasu... na więcej pewnie liczyć nie będę mógł (z różnych względów), a na siłę nic nie chcę planować ani próbować - niestety trochę mało mam doświadczenia zimowego. Ale przyszły rok...

Jarosław Kożdoń

Ararat (5165)

2009, 2010

Bardzo mnie ta góra intryguje, pociąga. Jak tylko uda mi się zebrać fundusze i ekipę (może ktoś z Was chętny?) wylatuję do Turcji. Wyprawę z chęcią bym połączył ze zwiedzaniem rejonu północno-wschodniej Turcji i Armenii.

Jarosław Kożdoń

Wolne żeglowanie po Mazurach

przełom sierpnia i września 2007

Jedziemy na Mazury żeby popływać, plan ambitny: dwa tygodnie pływania, wizyty w portach ograniczone do minimum. Jedzenie przygotowywane na jachcie, spanie na wyspach lub na jachcie przycumowanym do drzew. No i dwa tygodnie w jednym miejscu, to może być ciekawe. Gdybyśmy jeszcze tylko mieli pewność ilu nas będzie i kto to będzie...

Wojtek Lortz

[opublikowano]

Zlot magazynu Histmag.org na Mazurach

25.08.2007 - 01.09.2007

Nie zastanawialiśmy się długo gdy pojawiła się możliwość wybrania na Mazury razem z znajomymi z Histmag.org. Była to nie tylko wspaniała okazja poznać żywe wcielenia nicków z całej Polski, ale też spróbować żeglarstwa. Na żeglowaniu GT WERTEP będą reprezentować Kamila i Michał. Mamy nadzieję zdobyć nową umiejętność, ale przedwszystkim dobrze się bawić tak jak obiecali to organizatorzy. W skrócie zapowiane są następujące atrakcje (w orientacji pomoże mapka):

Z Niedźwiedziego Rogu możemy płynąć albo na południowy-wschód (trasa zielona), w stronę bardzo ładnego i cichego (mało turystów) jeziora Kaczerajno, skąd możemy popłynąć w stronę Pisza przez śluzę Karwik. Licząc powrót do Niedźwiedziego Rogu trasa zielona nie zajmie nam więcej niż 1.5 dnia.

Niezależnie od tego, czy popłyniemy zieloną trasą, dzioby naszych jachtów skierujemy ku północnemu-zachodowi, w stronię przesmyku Przeczka, dzięki któremu opuścimy największe polskie jezioro - Śniardwy. Tam czeka nas kolejna decyzja, którą możemy odłożyć płynąc do Mikołajek (przystań 1). Na południe od Mikołajek ciągnie się bardzo malownicze jezioro Bełdany (trasa żółta), zwane przez niektórych Autostradą Wielkich Jezior. Na końcu tego bardzo długiego jeziora (podróż w 1 stronę to nawet 1 dzień przy mało sprzyjającym wietrze!) znajduje się Ruciane-Nida, kolejna znana żeglarska miejscowość. Znajdująca się tam śluzą Guzianka (chyba najruchliwsza mazurska śluza!) można przepłynąć na Jezioro Nidzkie (heh, tam robiłem patent). Zaś po drodze z Mikołajek do Rucianego mijamy prom (nadal działający, jest szansa zobaczenia go "w akcji"), ośrodek PAN na Wierzbie, gdzie podają znakomitą pizzę pieczoną w prawdziwym piecu (!) oraz wylot Krutyni (gdzie czasem spotyka się kajakarzy). Trasa żółta powinna nam zająć 2-3 dni.

Na północ od Mikołajek przepłyniemy kawałek jeziorem Tałty, potem zaś przez ok. 3h będziemy płynąć kanałami (oczywiście na silniku) aż wylądujemy na jeziorku Szymon. Ci, którzy nie lubią machać masztem pozostawią go tam położonego i na silniku popłyną aż do półwyspu Kula, gdzie znajduje sie ostatni most przed Giżyckiem, jednak mam nadzieję, że my wszyscy pokonamy Jezioro Jagodne na żaglach. Dalej czeka nas Niegocin i spora mielizna (widoczna ze szlaku) na środku jeziora. Z Giżycka (przystań 2) popłyniemy prosto na północ, do Sztynortu (przystań 3), leżącego nad niewielkim Jeziorem Sztynorckim, do którego prowadzi kanał ledwo widoczny wśród trzcin. Po wielu atrakcjach czekających nas w Sztynorcie popłyniemy (jeszcze raz kładąc po drodze maszt) prosto do Węgorzewa (punkt K), gdzie musimy zdać jacht w godzinach 8-14. Zatem W sobotę 01.09 powinniśmy być już na Mamrach. Cała trasa czerwona powinna zająć koło 3-5 dni.

Michał Pawełczyk

[opublikowano]

All © copyright by GT WERTEP. Wszystkie teksty i zdjęcia na stronie oraz sama witryna są objęte prawami autorskimi. Powielanie ich w jakikolwiek sposób, bez wiedzy i zgody administratora jest zabronione. Projekt i wykonanie: Michał"anghan"Pawełczyk. Autorem zdjęcia w nagłówku strony jest Marcin Matyja - Fotografia Ślubna.